Co znaczy „mono bar” w wersji, którą kochamy?
Mono bar to takie miejsce, które mówi „tu rządzi jeden produkt” — nic więcej, żadnego zagubienia w setkach trunków, tylko absolutna koncentracja na jednym. Daje to intymne doświadczenie: lepiej poznasz smak, proces, historię… i od razu masz ochotę wrócić po dokładkę.
Wiśniewski skupia się wyłącznie na swojej nalewce. Prosta receptura: tylko wiśnie, cukier, woda i alkohol — naturalnie, bez żadnych dodatków. To staranne, rzemieślnicze podejście przekłada się na aromat i równowagę smaku: soczysta słodycz, lekkie napięcie kwasowe, głębia wiśni na finiszu. Podawana z owocem na dnie kieliszka — zawsze gotowa do picia i zawsze satysfakcjonująca.
Dekoracje? Wszystko opowiada tę samą historię. Widoczna kolekcja butelek, neonowe akcenty w kształcie wisienek, sufit pełen wiszących dekoracji – to opowieść, którą czujesz jeszcze zanim spróbujesz pierwszego łyka. Bar ma też ogródek – świetne miejsce na lato, by delektować się nalewką pod chmurką.
Dlaczego warto wpaść do Mono Baru Wiśniewski?
Bo to miejsce, które wie, czym chce być — i robi to z pełnym przekonaniem. Niezależnie, czy siedzisz przy barze, czy w ogródku — dostajesz aromatyczną, esencjonalną opowieść o polskich wiśniach. To kulinarny monolog (ale w najlepszym tego słowa znaczeniu): krótki, treściwy i zapadający w pamięć.
Katowice, ul. Dyrekcyjna 6 – jeśli szukacie miejsca z duszą i jednym, zdecydowanym bohaterem na scenie. To bar, który postawił wszystko na… wiśniówkę!
Więcej zdjęć na instagramie
