Póki człowiek się zachwyca póty żyje… Wszelkie targi, festiwale czy inne spotkanie degustacyjne są znakomitą okazją do zapoznania się z szeroką paletą światowego winiarstwa. Winiarskie wydarzenia typu krakowskie targi Enoexpo, to świetna sposobność do degustacji wielu nowych, często nawet niedostępnych w kraju etykiet. Zawsze znajdą się perełki, które zostają zapamiętane na długo przez nasze zmysły.
Odkryciem listopada było bliższe spotkanie z Portugalskimi winami z rejonu Tejo z winnicy CASA CADAVAL. 400-stu letnia historia tej rodzinnej posiadłości rozbudza oczekiwania i budzi podziw. Wielopokoleniowy, rodzinny biznes posiada swoje włości od 1648 r. Na ich terenach prócz winnic, mieszczą się lasy drzew korkowych i przede wszystkim jedna z najstarszych na świecie hodowli koni lusytańskich. Na piaszczystych glebach, pod którymi znajdują się warstwy bogate w glinę uprawia się lokalne autochtoniczne portugalskie szczepy winogron ( Tricadeira, Touriga Nacional, Aragonês czy Fernão Pires) ale i niegardzi się międzynarodowymi odmianami ( Pinot Noir, Merlot, Viognier, Riesling)
Na stoisku regionu Tejo, podczas Krakowskich targów ENOEXPO mieliśmy przyjemność skosztować czterech win z omawianej winnicy. Pierw zdegustowaliśmy białą reservę z owoców Arinto i Viognier. Jasne, słomkowe z zielonymi poświatami, zapachniało tropikalnymi owocami, kwiatami i cytrusami. W smaku lekkie, przyjemne o dobrej kwasowości, zaprasza do posiłku z tłustymi rybami, duszonym drobiem czy makaronami z sosami śmietanowymi. Na drugą odsłonę poszła czerwona Reserva z kupażu Touringa Nacional, Trincadeira, Alicante Bouschet i Merlot zbieranych ręcznie. Reserva w prawie Portugalskim oznacza wino wyróżnione za swą jakość. W tym przypadku fermentacja zachodzi w stalowych kadziach, by następnie dojrzewać 12msc w używanych francuskich beczkach i jeszcze rok leżakować w butelce. Złożony nos pokazuje fiołki, jagody, czerwone owoce. Wino jest przyjemne, okrągłe, soczyste z delikatnymi taninami o nucie wiśni. Do posiłku w jego towarzystwie proponował bym pieczone pikantne udko z kurczaka, makaron z Chorizo i grillowaną papryką lub zapiekankę ziemniaczaną z niebieskim serem pleśniowym. Rozochoceni przystąpiliśmy do trzeciej butelki, zbudowanej z soków Portugalskiego szczepu Trincadeira. Bogactwo aromatów dojrzałych owoców śliwki, czarnych jagód, nienachalna beczka, świeża kwasowość, soczyste taniny dały nam dużą przyjemność z degustacji. Świetne wino. Więc cóż, na koniec ?! Idąc za sugestią importera @Wojtek Kielanowski, któż by pomyślał, że Pinot Noir. No cóż, świetne, soczyste, wyraźne. Solidne, dobrze zbudowane, pełne wino o bardzo dobrym balansie. Bogactwo aromatów wiśni, śliwki, aksamitnej skóry, pieprzu. Długi przyjemny finisz, średnia kwasowość, dobre ciało. Świetna jakość. Powiem tyle, to był mój zachwyt, dalej żyje.




Tekst: Rafał Walczak
