Czy rum jest atrakcyjnym napojem alkoholowym dla Polaków?
W kraju, w którym przeciętny krajan wychowany w erze przed Unijnej ( UE ), uznaje czeski napitek do herbaty- rumem, jest to pytanie zasadne. Jest to istotne pytanie pod względem planowania przyszłości konsumpcji alkoholu z trzciny cukrowej w naszej lokalizacji.
Rum kojarzony z burzliwą historią Karaibów, piratami i szmuglerami, czy z epoką handlarzy niewolników. Współcześnie kojarzy się z wakacyjnymi klimatami, drinkami z palemką czy tanecznymi rytmami na basenie.
W Polsce następuje poszerzenie preferencji smakowych konsumentów alkoholu. Głównie kosztem spadku spożycia wódki, rośnie konsumpcja drinków a co za tym idzie ginu, tequilli, whisky i rumu, który jest liderem pod względem przyrostu sprzedaży.
Swoje piętno, odciska tu na pewno poszerzający się od lat światopogląd narodowy. Wyjazdy turystyczne, wymiany międzynarodowe, codzienna obecność obcokrajowców w naszym kraju robi swoje. Nasze przyzwyczajenia konsumenckie ulegają zmianie i urozmaiceniu. Kuba, Dominikana, Jamajka czy Floryda nie jest już obca i daleka. Wakacje na Majorce czy Teneryfie koloryzują nasze gusta.
Te proste przemyślenia, dają nadzieję na powodzenie nowego konceptu na rynku Katowickiej gastronomii. W kamienicy na ul. Mariackiej 2 powstaje lokal kusząco nawiązując do Kubańskiej stylistyki, rewolucyjnego stylu, hasła Wolni Ludzie a przede wszystkim obiecuje rum i aperitivos, czyli przekąski. Zapowiada się ciekawie.
RumBar albo rumownia, zobaczymy jaka przyjmie się forma w tym miejscu.
Lokal powstaje w dobrych murach. W miejsce delikatesów, które swoją historię zaczynały już w latach 30-tych poprzedniego wieku. Delikatesy „Złoty Róg” znał każdy Katowiczanin, a ich niemal stu letnia działalność napawa optymizmem.
Mojito, Daiquiri, Pina Colada, Cuba Libre to tylko początek listy drinków na bazie rumu a jak już zacnie i smakowicie. Gdy do tego dodamy porywające rytmy latynoskiej muzyki, myślę że się uda.


Powodzenia Wolni Ludzie.
tekst.Rafał Walczak
foto. Kamil Rostek
